Biologia powrotu do siebie

Dlaczego przestałam walczyć z własną depresją.

Są w życiu takie momenty, których nie sposób już dłużej zagłuszać ruchem, obowiązkami ani kolejnymi próbami ogarnięcia siebie. Momenty, w których człowiek orientuje się, że od bardzo dawna żyje bardziej z poziomu przetrwania niż prawdziwego życia, a ciało- choć przez lata cierpliwie znosiło napięcie, przeciążenie i nieustanne dostosowywanie się- zaczyna w końcu mówić językiem, którego nie da się już zignorować.

Depresja bardzo często, przez wiele lat pozostaje niezauważona, przykryta grubą warstwą iluzji. Nie pojawia się nagle, ale niespiesznie, latami przygasza życiowy płomień wewnątrz człowieka.

Człowieka, który przez lata próbował być silny, rozsądny, odpowiedzialny i wystarczający dla wszystkich wokół, jednocześnie coraz bardziej oddalając się od samego siebie.

Dziś myślę o tym z ogromną czułością, choć przez długi czas patrzyłam na ten stan wyłącznie jak na własną porażkę. Wychowywano nas przecież w przekonaniu, że należy sobie radzić. Że emocje powinny być kontrolowane, ciało podporządkowane obowiązkom, a zmęczenie traktowane jako naturalny koszt dorosłości. Uczono nas funkcjonowania, nie uczono nas natomiast słuchania siebie.

I być może właśnie dlatego tak wiele osób doświadcza momentu, w którym organizm zwyczajnie odmawia dalszej współpracy.

Dopiero po czasie zrozumiałam, że depresja nie była przeciwko mnie. Ona była ostatnią możliwą formą ratunku. Biologicznym zatrzymaniem organizmu, który zbyt długo żył w stanie przeciążenia emocjonalnego, wewnętrznego konfliktu i chronicznego napięcia układu nerwowego.

Ciało mówi językiem objawów

Kiedy zaczęłam poznawać psychobiologię, psychosomatykę i Recall Healing, po raz pierwszy spojrzałam na własny stan nie jak na problem, ale jak na bardzo głęboki komunikat ciała. To była zupełnie inna perspektywa niż ta, do której przywykliśmy we współczesnym świecie, ponieważ wymagała odejścia od myślenia o sobie jako o kimś niepełnym, gorszym czy zepsutym i rozpoczęcia procesu rozumienia tego, co organizm próbuje wyrazić poprzez objaw.

Z tej perspektywy depresja bardzo często pojawia się tam, gdzie człowiek od długiego czasu funkcjonuje w konflikcie emocjonalnym dotyczącym terytorium- miejsca, pracy, bezpieczeństwa, relacji lub prawa do wyrażania siebie. Nie chodzi wyłącznie o pojedyncze traumatyczne wydarzenie. Czasem są to lata życia w napięciu, którego nawet już nie zauważamy, ponieważ stało się ono naszą codziennością.

Życie w ciągłym poczuciu bezsilności i utraty nadzieji.

W poczuciu odpowiedzialności za wszystkich.

W relacjach, w których stopniowo tracimy siebie.

W domu, który nigdy nie był emocjonalnie bezpieczny.

W pracy, która wymaga od nas permanentnego przekraczania własnych granic.

Organizm pamięta wszystko.

Każde niewypowiedziane „nie”.

Każde stłumione emocje.

Każdy moment, w którym zamiast siebie wybraliśmy przetrwanie.

Ciało nie reaguje przypadkowo

I właśnie dlatego tak poruszające było dla mnie odkrycie kolejnych aspektów naszego istnienia. To niezwykle uwalniające, kiedy człowiek zaczyna dostrzegać, że ciało nie reaguje przypadkowo, a problemy pojawiające się w konkretnych narządach i układach są biologiczną odpowiedzią i wskazówką prowadzącą do konkretnych konfliktów i przeciążeń emocjonalnych. 

Kiedy przez długi czas żyjemy w poczuciu utraty własnego miejsca, bezpieczeństwa finansowego, relacji lub stabilizacji, organizm może reagować poprzez obszary związane z sercem i tętnicami wieńcowymi, jakby biologicznie doświadczał utraty swojego terytorium. 

Z kolei sytuacje, w których człowiek nie potrafi wyznaczać granic, czuje się naruszany, kontrolowany lub pozbawiony prawa do własnej przestrzeni, bardzo często znajdują swoje odzwierciedlenie w układzie moczowym i pęcherzu, który w biologii wiąże się właśnie z zaznaczaniem granic oraz symbolicznym oznaczaniem swojego miejsca. 

Są również konflikty związane z walką, napięciem i koniecznością ciągłego udowadniania swojej wartości- szczególnie w domu, relacjach czy pracy, a wtedy organizm nierzadko reaguje poprzez oskrzela i układ oddechowy, jakby ciało dosłownie przestawało mieć przestrzeń na swobodny oddech. 

Z tej perspektywy, depresja przestaje być wyłącznie stanem psychicznym i abstrakcyjną teorią w chwili, gdy człowiek zaczyna dostrzegać, jak bardzo przez całe życie próbował zasłużyć na prawo do istnienia. Depresja zaczyna jawić się jako głęboko biologiczna odpowiedź organizmu, który przez lata próbował przetrwać życie pozbawione poczucia bezpieczeństwa, sprawczości i wewnętrznego spokoju.

Hormonalny pat i biologiczne zatrzymanie

Wiele osób żyjących z depresją funkcjonuje w permanentnym napięciu układu nerwowego. Ciało pozostaje w stanie biologicznej mobilizacji tak długo, że przestaje pamiętać, czym jest regeneracja. W psychobiologii mówi się tutaj o hormonalnym pacie- stanie zawieszenia, w którym organizm nie widzi możliwości rozwiązania konfliktu, dlatego stopniowo odcina energię do działania, wycofuje człowieka z życia i zatrzymuje go w przestrzeni pozornego bezruchu. 

Z perspektywy fizjologii również widzimy, jak ogromny wpływ na psychikę ma chroniczny stres. Długotrwale podwyższony poziom kortyzolu wpływa na układ hormonalny, neuroprzekaźniki, pracę mózgu i zdolność organizmu do regeneracji. Problem polega jednak na tym, że bardzo często próbujemy naprawić człowieka, nie zadając sobie pytania, przeciwko czemu jego ciało próbuje go ochronić.

Powrót do siebie nie oznacza walki

Depresja nie pojawia się po to, by odebrać nam życie, lecz po to, by zatrzymać życie, które od dawna przestało być nasze.

To jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie musiałam w sobie zobaczyć. Że przez lata próbowałam sprostać obrazom, oczekiwaniom i rolom, które nie miały wiele wspólnego z moją prawdziwą naturą. Że ciało nie karało mnie za słabość. Ono próbowało odzyskać mnie dla mnie samej.

I choć wiem, jak kontrowersyjnie może zabrzmieć zdanie o wdzięczności wobec depresji, dziś naprawdę rozumiem jego sens. Nie dlatego, że romantyzuję cierpienie. Nigdy nie chciałabym ujmować nikomu ogromu bólu, jaki wiąże się z tym doświadczeniem. Chodzi raczej o to, że depresja bardzo często staje się momentem brutalnego, ale niezwykle prawdziwego spotkania z własnym wnętrzem.

To stan, w którym przestają działać mechanizmy wypierania siebie.

Nie da się już dalej uciekać.

Nie da się dłużej żyć wyłącznie dla innych.

Nie da się w nieskończoność ignorować własnych potrzeb.

Jeśli pozwolisz sobie spojrzeć na siebie lagodniej i z pełną otwartością, rozpoczyna się najważniejsza część procesu- powrót do siebie.

Nie poprzez jedną metodę ani szybkie rozwiązania, ale poprzez stopniowe odbudowywanie relacji z własnym ciałem, emocjami i układem nerwowym. Poprzez odżywienie organizmu, regenerację, kontakt z naturą, odpowiednie wsparcie biochemiczne, ale również poprzez pracę z emocjami, których przez lata nie wolno było czuć.

Ciało i psychika wzajemnie się przenikają

Ogromnie ważne stało się dla mnie zrozumienie, że ciało i psychika nigdy nie funkcjonują oddzielnie. To dlatego tak wielką rolę odgrywają zarówno biologiczne podstawy zdrowia- sen, mikroelementy, kwasy omega-3, witaminy z grupy B czy adaptogeny wspierające przeciążone nadnercza; jak i wszystkie procesy związane z regulacją emocji i układu nerwowego.

Cisza. Obecność. Świadomy oddech. Medytacja.

Nie po to, by naprawić siebie, ale po to, by wreszcie nauczyć się siebie słyszeć.

Dziś coraz częściej myślę, że depresja jest historią o człowieku, który zbyt długo żył daleko od własnego wnętrza. A kiedy organizm nie ma już siły dłużej podtrzymywać iluzji, rozpoczyna proces zatrzymania, który z perspektywy świata wygląda jak rozpad, choć bardzo często jest początkiem głębokiej transformacji.

W czasie, gdy wszystko w nas cichnie, jesteśmy w stanie usłyszeć siebie. 

Z miłością,

Ola

swiatloczule.pl

Treści o holistycznym podejściu do zdrowia, regeneracji, stresie, emocjach i pracy z ciałem — pisane prostym językiem i z uważnością.

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego, lub zadzwoń.

Sprawdź pozostałe artykuły

Relacje

Rodzice są dla dziecka pierwszym obrazem świata. Pierwszym krajobrazem emocjonalnym, jaki poznaje, w którym ciało uczy się czym jest bezpieczeństwo,...
Dowiedz się więcej →
Światłoczułe
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Światłoczułe
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.